Telefony – jak to się zaczęło

Historia powstawania telefonów komórkowych jest bardzo bogata i ciekawa. Zaczęło się od stworzenia w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku ogromnego telefonu, bardziej przypominającego solidną walizkę podróżną. Co więcej, ważył on całe czterdzieści kilogramów. Kto by chciał go nosić w kieszeni? Bardziej możliwe było wożenie go na taczce. Na domiar wszystkiego był bardzo drogi, bo kosztował tyle co samochód osobowy. Ciekawe też są losy pierwszej telefonii komórkowej. Powstała ona w Sztokholmie i obejmowała swoim zasięgiem tylko trzydzieści kilometrów. Ówcześnie korzystało z niej jedynie stu abonentów. Jednak im bardziej lata mijały, tym większy był postęp. Obniżały się zarówno ceny telefonów, jak i zmniejszała się ich wielkość. Także sieci komórkowe zaczynały się coraz bardziej rozrastać i zasięg był większy. W Polsce pierwsza telefonia powstałą dopiero w roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym pierwszym i kopiowała rozwiązania skandynawskie. Podobno istnieje ona do dziś, aczkolwiek nie wiadomo jak dużo ludzi z niej korzysta, bo nie jest tak doskonała jak obecnie funkcjonujące sieci. Jednak nie może być taka zła, w końcu rynek jej nie wyparł. Nam jako klientom pozostaje wybrać najlepszą opcję.